Tygodnik Pułuski goni w piętkę
Tygodnik Pułuski goni w piętkę

Tygodnik Pułuski goni w piętkę

data

Od jakiegoś czasu mamy do czynienia z niepokojącą praktyką na łamach Tygodnika Pułtuskiego jak i forum pułtuszczaka. Naczelny tego tabloidu na siłę stara się znaleźć tematy do kolejnych swoich publikacji. Jak widać brak mu inwencji, co zresztą zrozumiałe po latach pisania o niczym. Znalazł sobie zatem temat dyżurny pod tytułem - antypolska, antyspołeczna itd działalność PSL.

      Osobiście daleki jestem od obstawania za jakąkolwiek opcją polityczną, bo bardziej liczy się dla mnie samo działanie, a nie sztandar, pod jakim ktoś działa. Jak uczy doświadczenie wszystkie opcje polityczne w naszym kraju w mniejszym lub większy stopniu dają tzw d...., natomiast mój zdecydowany sprzeciw budzi paszkwilanctwo jakie uprawia red Kopeć. Dla niego nie liczy się prawda, lecz nowy temat do kolejnego wydania. Najlepszym przykładem jest nagonka na MCKiS czy opluwanie Pana ministra Nalewajka. Jak się okazało oczywiście mijał się z prawdą. To zresztą praktyka stosowana wielokrotnie przez Tygodnik Pułtuski. Przy tym wszystkim redaktorowi naczelnemu brak jest klasy. Zarzuca innym chamstwo, a sam zachowuje się jak skończony cham. Na szczęście taka praktyka nie może trwać w nieskończoność i naczelny chyba zaczyna sobie wreszcie zdawał sprawę z tej prawidłowości. Rozpoczął od usuwania z forum TP nie wygodnych dla siebie postów. Na szczęście nie jest to takie proste. Wszystko udało się wcześniej zarchiwizować. Dotyczy to również korespondencji prywatnej gdzie naczelny pokazuje swoje prawdziwe chamskie oblicze. Ciekaw jestem jak długo jeszcze red Kopeć będzie uprawiał swą żałosną praktykę? W Pułtusku potrzebujemy mediów, które w sposób obiektywny będą komentowały naszą rzeczywistość natomiast takim dziennikarzom jak red Kopeć proponujemy złożenie swojego CV w Fakcie lub Super Expresie. Tam nie liczy się rzetelność, a jedynie pogoń za bzdurnymi rewelacjami wyssanymi z palca.

 

Autor: Fryderyk Pawelec

Sonda

Jak oceniasz pracę burmistrza Krzysztofa Nuszkiewicza?